EURASIA – Historia powstania

EURASIA – Historia powstania

Były wczesne lata 2000 a ja zamiast hulającego na rynku Pentiuma IV 2,6 gHz posiałam staruszka 166 mHz z już najpewniej wyczerpaną baterią BIOSu – długo tak jechałam^^

Miałam złoma ale to dzięki niemu nauczyłam się w komputery co pozwoliło mi w przyszłości żyć z tego ale to nie ważne. Ważne jest to, że siedząc na tym wraku miałam multum cierpliwości, wyobraźni i chęci. Będąc nastolatką pełną zapału, lubującą się w klimatach fantasy i wampirów oraz namiętnie grającą w Heroes Might & Magic III (nie zmieniło się to) oraz w Disciples (także bez zmian^^) postanowiłam napisać książkę w klimatach Dark Fantasy.

Miała to być powieść o wielkich bitwach między królestwami i najróżniejszymi rasami fantasy z wątkiem love story i jakimś bohaterem w centrum tych wydarzeń. Napisałam więc wtedy w Excelu pakietu Office 97 (jako, że pracowałam ofc na Windowsie 98′) plan wydarzeń tak jak mnie w szkole uczono – który to mam do dziś na dysku^^ To co na czerwono to sam początek, który zrealizowałam.


Tworząc go jak i zarys opowieści oczywiście inspirowałam się tymi grami, które pochłonęły mnie do reszty (nie odpuszczając po dziś dzień) oraz filmami fantasy jak Władca Pierścieni (ofcourse), Legenda, Hook. No i wiecie co… naskrobałam tego ponad 100 stron mimo, że zrealizowałam nie wiele punktów z planu wydarzeń. Już wtedy wiadomym było, że to co strugam to duża rzecz jeśli chodzi o ilość znaków.

Wracając jednak do początku, jak to się nazywało? No więc dla co poniektórych z was, obserwujących mnie od dłuższego czasu zabrzmi to oczywiście swojsko bo była to Tajemnica Przeklętej Ziemi.

W trakcie tworzenia tej opowieści oczywiście rysowałam inne rzeczy, od wspomnianych rysunków z mojej historii Yusi o której jest inny post na tej stronie (https://monsteerose.pl/yusi-i-przyjaciele-czyli-moich-rysunkowych-poczatkow-ciag-dalszy) po nowiutkie cudo o wampirach noszące tytuł Krąg Umarłych.

No moi mili, rok około 2003/2004, ja strugam na starym rzęchu epicką opowieść a na kartkach papieru wyżywam się wampirycznie zafascynowana Wywiadem z Wampirem, Łowcami Wampirów i innymi filmami. Bo tak to jest czas kiedy powstał mój pupilek wśród OC Rayerth i jego historia określona właśnie tytułem Krąg Umarłych.
Zasada była prosta, siedząc nad kartką z tanim piórem w ręku dorwanym w sklepie z artykułami plastycznymi postawiłam sobie za cel stworzyć wampira idealnego. W tle włączony telewizor i lecący jakiś zapewne teleturniej z Ibiszem na Polsacie, ja na podłodze siedząca z kartką położoną na książce gotowa do stworzenia postaci, która już nigdy mnie nie opuści (czego oczywiście wtedy nie wiedziałam i nie planowałam^^). Miał dostać włosy po Marilyn Mansonie z klipu Long Hard Road Out Of Hell,

białą twarz z makijażem jak z ciężkich, metalowych zespołów oraz zmarszczkę przy ustach, którą podpatrzyłam u Thomasa Iana Griffitha grającego postać wampira Valka w filmie Łowcy Wampirów Johna Carpentera – jak dla mnie ciacho^^


No i tak powstał on. Tu macie kilka rysunków pokazujących jak wyglądała moja kreska w tamtych czasach i jak prezentował się mój czołowy wampajr.

Nim przejdę dalej to kilka ciekawostek. Choć tragiczne love story Rayertha wymyśliłam od razu imie jego ukochanej dość późno się pojawiło w mojej głowie. Mianowicie na lekcji języka polskiego usłyszałam z ust nauczycielki słowo Arkadia gdy coś opisywała. Od razu zatrybiłam, że muszę go użyć jako imię dla jego ukochanej.

Inną ciekawostką może być to, że pierwotnie Rayerth miał mieć różowowłosego, przyrodniego brata, który to miał być głównym bohaterem i protagonistą w Kręgu Umarłych.
Miała także istnieć postać demonicy o głupiej nazwie Korushii-chan, która miała sprawić, że Rayerth stawałby się mniej zły pod jej wpływem. To takie drobne ciekawostki i wątki, które nie przetrwały do dzisiejszego dnia. Chwała im za to…

Anyway, miałam pisaną książkę pt. Tajemnica Przeklętej Ziemi oraz historię rysunkową pt. Krąg Umarłych i tym żyłam, aż do czasu…

Rok 2005. Dorastanie to czas buntu, dramatów itd. Dla mnie było to mnóstwo ckliwych, krwawych ilustracji, odejścia od kolorowej Yusi i wymyślanie coraz żałośniejszych rysunków np. Rayertha owiniętego ciernistymi pnączami z różami itd. itp. Był to jednak też czas wewnętrznych zmian w łepetynie i chęci uzewnętrzniania się czy to fizycznie czy artystycznie o ile artystycznym można nazwać bazgropły popełniane w tamtych czasach i w takim stanie^^

Popołudnie, wahliwy nastrój domagający się rysunkowej krwi, mjuzik odpalony w magnetofonie, kartka papieru i nastoletnia ja. W międzyczasie domofon dobijający się bym wyszła na dwór. Zaprosiłam wtedy pamiętam znajomków do siebie bo musiałam dokończyć arta, tak ważny był wtedy dla mnie (po czym poszliśmy w piździec). W tamtej właśnie chwili powstała żeńska postać, wampirzyca o magentowych włosach, cała zakrwawiona o imieniu Monstee. Poniżej prezentuje wam pierwszy rysunek Monstee ever 🙂

Swoją drogą piszę tego posta 11 stycznia więc za kilka dni stuknie jej rocznica a dokłądnie 21 lat istenia o.o Ale zleciało…
Z czasem ta pokrwawiona postać zyskała nową zbroję i historię:

Monstee uległa przez lata naturalnej ewolucji ale pozostał fragment tego pierwotnego designu w jej obecnym wyglądzie a chodzi tu o naramiennik i napierśnik 🙂

Wracając jednak do main tematu to Monstee wymagała towarzysza a przynajmniej tak sobie ubzdurałam (i zostało do dziś) więc stworzyłam postać wielkiego, białowłosego elfa o niebieskiej skórze.

Inspiracji było kilka ale główne to Jeremy Irons w filmie Wehikuł Czasu na ujęciu z trailera gdzie jego skóra wydaje się niebieskia i ma białe włosy a druga to postać Magusa z gry Chrono Trigger. Do tego doszedł jeszcze jako dodatkowa inspiracja głos gitarzysty Nightwisha w piosence Wish I Had An Angel z albumu Once.
Wspomniany kadr z Wehikułu czasu – nie chodziło o rysy twarzy a kolory postaci:

A tu wspomniany Magus z Chrono Trigger:

No i referencja głosowa jesli ktoś nie kojarzy kawałka:


Swoją drogą pomyślcie jak mało nie zeszłam na zawał widząc księcia Nuadę po latach w filmie Hellboy II.

Co do imienia to well… tu brak czegoś ambitnego, spodobało mi się imię Ivo gdy w tle do rysowania leciał mi Zbuntowany Anioł i tam główny lovelas tak się nazywał XD

Ivo też miał być moim ukłonem w stronę Dragon Balla, którego fanką byłam od zawsze i na zawsze pozostanę. To dlatego dostał tak silne ciało niczym pakerzy DB w szczytowej formie i posiada wielkie kolczyki inspirowane potarami służącymi do fuzji. Choć przyznam, ze w poczatkowych artach nie wyglądał dokłądnie tak:

Tu jeszcze macie rysunki pokazujące jego ewolucję na przestrzeni lat aż do dzisiaj:

W między czasie myśląc o Ivie powstał rysunek elficy o blond długich włosach która była ważna w jego życiu i była kimś wysoko postawionym. Nazwałam ją Aurelią i powiesiłam na tablicy korkowej i tak wisiała sobie dość długo…
No i tu stała się słuchajcie magia. Właściwie wszystko zadziało się, przez ten niepozorny rysunek Aurelii. Gmerając coś przy książce, chyba ją po latach przepisywałam na nowo by lepiej brzmiała natknęłam się na moment gdzie opisana była elfia księżniczka – wtedy bezimienna.
Spojrzałam wtedy na tablicę korkową i na Aurelię i nagle jakbym dostała obuchem w łeb bo pojawiło się w mojej głowie, że to mogła być ona. Dodatkowo w książce ktoś miał dowodzić elfami podczas tzw. Wielkiej Wojny, nie doszłam pisząc ją jeszcze kto natomiast pracując nad Monstee i Ivem wiedziałam, że Iv’o ma za sobą jakąś olbrzymią, straszliwą bitwę.

No i słuchajcie dwa do dwóch i mi się zespoliła historia Monstee, Iva a potem jeszcze Rayertha ze względu na historyczne wątki dotyczące jego królestwa, które dotyczy niechęci Imperium ludzkiego do Trysyliończyków.

Tak właśnie niepowiązane ze sobą pierwotnie historie, tworzone na przełomie kilku lat od siebie okazały się jedną całością. To właśnie patrząc wtedy na ten niepozorny bazgroł Aurelii powstała Eurasia jaką teraz was spamuje i jaką znacie. Później to już well, powstały kolejne postacie jak Chronos itd. ale sam fakt, że tamta niepozorna chwila zespoliła to wszystko w jedną całość to kosmos. Myślałam, że mi chyba łeb eksploduje.

Eurasia obecnie składa się z kilku oddzielnych sag w których skład wchodzą m. in. wspominany wczesniej Krąg Umarłych oraz fabuła z “książki” Tajemnica Przeklętej Ziemi.


No i tak to było i będzie coraz obszerniej jeśli chodzi o rozrost sagi bo obmyślam ją dalej choć z rysowaniem jest różnie, a poza tym np. niedawno dołączył do niej Drak ze swoją ekipą jako, że o ile jego kraina zwie się Ardenią i to w niej dzieje się akcja komiksu tak Ardenia stanowi część globu Eurasii 🙂

Tak więc ten tego, przyspamiłam wam dzisiaj nie małym tekstem. Zrobiłam nie małą podróż w czasie ale uznałam, że skoro opisałam powstanie DRAKA i na stronie są posty o moich początkach to wypadałoby także opisać jak powstał ten mój Eurasiowy Moloh 🙂

Jak zwykle się rozpisałam^^

A i na koniec, może to kogoś zastanawiało kiedykolwiek ale skąd nazwa EURASIA? Nie chodziło tu o geografię w takim znaczeniu w jakim ten termin jest używany. Jak wymyślałam tytuł będąc szczylem nieznającym się na geografii zbytnio połączyłam sobie dwa słowa EUROPA i AZJA bo chodziło mi o to, że jest to manga, coś wywodzącego się z azji a tworzone przez europejczyka.

Wyobraźcie sobie moje niedokształcone, szorujące po dnie ocenami z gegry lico jak w prognozie pogody prezenterka użyła tego słowa…. XD

Także to na tyle 🙂

Dziękuję za cierpliwość i uwagę^^

Starałam się pododawać trochę obrazków by was nie zanudzić czystym tekstem XD

Comments

No comments yet. Why don’t you start the discussion?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *