Jak głosiłam wcześniej tak też się stało i dane mi było udzielić wywiadu na antenie ChilliZet co było jak dla mnie mega przeżyciem. Tremę miałam ogromną zwłaszcza w chwilach gdy poza faktem mówienia na żywo do słuchaczy niedaleko mnie stał statyw ze sprzętem do transmitowania całego tego wydarzenia. Przeżyłam jednak i bardzo się cieszę, że dane mi było doświadczyć "jak to jest" udzielać takiego wywiadu oraz być w takim miejscu jako gość – bo zwykle bywam jako pomoc gdy coś się wali i pali.

Trema mi się udzieliła i niestety siedząc przed cudną Dagą w głowie miałam piękną pełną odpowiedź jednak mój mózg robił mi psikusy i to co wychodziło z moich ust brzmiało całkiem inaczej a najgorsze w tym jest to, że ja to słyszałam i nic nie mogłam na to poradzić! Dopiero pod koniec jakoś się oswoiłam z całą tą sytuacją ale warto było. Dodam jeszcze, że miałam to szczęście być gościem u Dagmary Kowalskiej, która jest niezwykle ciepłą osobą oraz od której czuć pełen profesjonalizm. Siedząc na przeciw niej czułam się bezpiecznie prowadzona przez to nietypowe jak dla mnie wydarzenie za co bardzo dziękuję.

Audycji co prawda nie mam nagranej jednak jakby ktoś był ciekawy co ta monstee odwalała to uchowały się jeszcze nagrania na fejsbuku, zatem dziele się tu nimi z wami. To była ciekawa przygoda a przede wszystkim porządna lekcja, która na pewno nabiła mi ciupinkę expa w te klocki.

Dodam jeszcze, że udostępnione materiały to tylko fragment całej audycji gdyż w pewnym momencie padł nam sprzęt do nagrywania^^ *Klątwa informatyka*

Tak się zaczęło:

Tu myślałam, że umrę na zawał jak zostałam sama w studiu o..O W międzyczasie się nabiegałam po piętrach i nawspinałam po biurkach by odczepić ze ścian rysunki.

A tutaj jest ostatnia część z tego co udało się nam zarejestrować:

Tak było… XD Tym własnie małym akcentem kończę tenże post, który powstał także z racji chęci uporządkowania tego i owego na mojej stronie www. Była zapowiedź powinna być i relacja tak dla oełnego zestawu 😉

Dziękuję jeszcze raz każdemu kto w tamtej chwili był ze mną po drugiej stronie odbiornika i dotrwał do końca mej paplaniny <3

~ Sayo!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *